Odsprzedaż używanego oprogramowania

Dyskusja
Postów: 11
CreIser
Avatar

Dołączył: 24 paź 2018

Posty: 354

Pochwały: 92

Diamenty: 1

Poziom konta: 7

Cześć.

Jak wiecie, lub nie, dzięki orzeczeniu UE istnieje możliwość odsprzedaży używanego oprogramowania (poruszę tutaj głównie wątek dotyczący platformy Microsoft). Dzięki temu wpisując na Allegro "Windows 10" pojawia nam się aż 10 stron z aukcjami, gdzie możemy zrealizować taki zakup. Rozbieżność cenowa jest ogromna - między najtańszą, a najdroższą propozycją różnica wynosi niecałe 455 zł.

Natrafiłem w internecie na ciekawy artykuł opisujący wiele wątpliwości na temat zakupu takiego oprogramowania: Link

Z artykułu wynika, że zakup nie jest taki prosty. Nie wystarczy faktura VAT od sprzedawcy, czy sama aktywacja klucza systemu podczas aktywacji oprogramowania. Z drugiej zaś strony po co "przepłacać" za wersję pudełkową ze sprawdzonych źródeł, jak w tej cenie można kupić 10 systemów i odsprzedając je komuś przytulić niezłą marżę, ponieważ Microsoft i tak nie jest w stanie zweryfikować wszystkich cd-keyów? Teoretycznie można skontaktować się z działem Microsoft w celu weryfikacji danego klucza, czy na pewno pochodzi z legalnego źródła, ale dopiero po otrzymaniu seriala, czyli po zapłacie. Zatem czy stracone, dajmy na to, 49 zł jest warte ewentualnej szarpaniny ze sprzedawcą z Allegro, w momencie pojawienia się wątpliwości w MS?

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Gdzie jest złoty środek, albo jak skutecznie i bez komplikacji zaopatrywać się z używane oprogramowanie zgodnie z orzeczeniem UE. Liczę, że Abonentka wypowie się w temacie, chociażby z tego względu, że jest zwolenniczką powyższego rozwiązania.
Napster
Avatar

Dołączył: 14 wrz 2018

Posty: 1705

Pochwały: 218

Diamenty: 242

Szukasz sposobu żeby mieć czyste sumienie? Microsoft ma wywalone na to, skąd masz klucz i czy w ogóle użyłeś klucza do aktywacji, czy pirackiego aktywatora. Nikt nikogo za to nie ściga. Chcesz kupić tani klucz z wątpliwego źródła żeby później walczyć ze sprzedawcą posiłkując się jakimś orzeczeniem UE?
andyxx
Avatar

Dołączył: 15 maj 2019

Posty: 46

Pochwały: 9

Sumienia nie da się czasem uspokoić
Też widziałem dziwny spadek cen Windows 10 pro i Office 2016/2019 .... nie jest to raczej sprzedaż używanego oprogramowania... za dużo tego.
Raczej są to legalne numery ale pochodzące z nielegalnego źródła. np licencja uczelniana pozwala na wygenerowanie numerów Windows 10 Pro dla studentów.... na dodatek użytkownik ma prawo korzystać po zakończeniu nauki.
Microsoft tego nie sprawdza... w przypadku kontroli karno-skarbowej nie sądzę by zakup był zakwalifikowany jak legalny.
Według mnie jest to i tak lepsze rozwiązanie niż aktywator który tak naprawdę nie wiadomo co robi "gratis"

Lubią to: abonentka
Gangrena
Avatar

Dołączył: 17 gru 2018

Posty: 1149

Pochwały: 212

Diamenty: 176

normalny użytkownik ma windę ze studiów, aktywuje sobie hwdigenem albo kupi na allegro za dychę
firmy i korporacje kupią licencje dla bezpieczeństwa

Lubią to: HiroX
Zyd
Avatar

Dołączył: 22 gru 2019

Posty: 82

Pochwały: 2

Diamenty: 6

jesli masz firme to lepiej meic oryginalny soft, bo cie konkurencja bedzie podpieprzac, tak sie u nas przyjeło ze konkurencja lubi kablowac na siebie nawzajem, i przewaznie donosy to ze uzywa pirackiego programowania, ludzie sa zawistni, pozatym nikt nikogo nei sciga za pirackiego windowsa, chyba ze policja jesli wie ze ktos ma duzo na sumieniu to wtedy straszy ze ktos pojdzie siedziec za pirackiego windowsa, mowia tak bo sa bezsilni i chwytaja sie śmieszych brzytew

Oddajcie Kamienice!!!

abonentka
Avatar

Dołączył: 16 sie 2019

Posty: 914

Pochwały: 170

Diamenty: 9

To są dwa różne tematy.

Jednym jest kwestia legalności zakupionego oprogramowania.

Drugim jest interpretacja przepisów przez izbę skarbową.


1. Nie jest tak, że raz na tydzień bankrutuje w Polsce bardzo duża firma i dzięki temu co tydzień pojawia się na rynku 10000 licencji do odsprzedania. Nie wiem więc skąd dokładnie pochodzą te licencje, mogę się tylko domyślać, że jak to przy zakupach wiązanych bywa, firma kupiła 10 tysięcy kluczy, a potrzebuje najwyżej kilkaset. Jest to nieistotne czy ta firma jest w Niemczech, Singapurze czy w Polsce, taki klucz jest legalny w myśl prawa UE, natomiast nie jest według prawa USA.

Nie sadzę aby to była odsprzedaż z licencji dla szkół i szkół wyższych, bo byłyby to wersje Edu, a nie Pro.

Nie twierdzę, że na aukcjach nie ma kradzionych kluczy z pudełek, ale te które ja do tej pory widziałam pokazują się jako firmowe (VOLUME_MAK). Natomiast pojawiają się klucze z nieprawidłowego "odzysku", tzn. klucz nie został przed odsprzedażą wyrejestrowany. Wtedy przy instalacji otrzymuje się komunikat, że klucz jest w użyciu. W takiej sytuacji można spróbować aktywować przez telefon.

A tak w ogóle, to można używać Windows 10 bez aktywacji. Nie polecam i jest to nielegalne, ale technicznie możliwe. Informacja o nielegalności bez aktywacji jest zawarta w EULA, którego przeczytanie potwierdza się na samym początku instalowania Windows.

Nie ma żadnej gwarancji, że kupując na aukcji czy w sklepie nie trafi się na oszusta. I jestem na to trochę przeczulona, bo mój pierwszy laptop kupiłam (jako studentka) w specjalistycznej firmie komputerowej i dostałam nielegalnego Windowsa XP. Nawet się nie zarumienili gdy im go odniosłam z powrotem. Raczej mieli pretensje że im głowę zawracam, ale skoro chcę to mi (chyba na następny dzień) zrobią...


2. Bez komentarza.


A.
abonentka
Avatar

Dołączył: 16 sie 2019

Posty: 914

Pochwały: 170

Diamenty: 9

Jeśli jesteś przedsiębiorcą, to koszt użerania się z izbą skarbową lub straty spowodowane zatrzymaniem (do wyjaśnienia) sprzętu komputerowego na pewno będą większe niż koszt kupna po pełnej cenie od Microsoftu. Oszczędności lepiej szukać zamieniając Outlook na Thunderbird, a Office na Libre Office.


Odniosę się do kwestii poruszonych w artykule, linkowanym na samym początku, napisanym we współpracy (na zlecenie?) z Microsoftem
KOD: ZAZNACZ CAŁYMusisz się zalogować lub zarejestrować, aby zobaczyć zakodowaną treść!


Ale najpierw drobny szczegół techniczny. Z tego co wiem, istnieją tylko następujące typy licencji Windows 10:
* RETAIL
* OEM_DM
* OEM_COA_NSLP
* Volume_KMS
* Volume_MAK


A teraz po kolei cytaty z artykułu.


Biznes sprzedaży nielegalnych kluczy do oprogramowania jest niezwykle intratny. Z jednej strony mamy bowiem niskie koszty chałupniczego funkcjonowania, a z drugiej całkiem pokaźne zyski. Jak pokazał przykład zatrzymanych właścicieli olsztyńskiej manufaktury płyt i pudełek z systemami operacyjnymi, miesięczny przychód może iść w setki tysięcy złotych. Dla niektórych to wystarczająca zachęta do wejścia na przestępczą ścieżkę.
Inna bajka. To nie jest o kluczach do Windows 10 sprzedawanych przez wiodące portale aukcyjne (bo równiez przez światowy portal E).


Koszty są przecież niewielkie. Ograniczają się głównie do kupna bazy danych z kluczami. Te mogą zaś być wykradane na kilka sposobów. Po pierwsze, przez programy partnerskie, których Microsoft ma kilka, np. Bizspark dla startupów czy MSDN dla developerów i studentów, skąd klucze wyciekają w ilościach hurtowych.
Jedyne co tu jest prawdziwe, to baza danych z kluczami.

W tamtej słynnej sprawie do kluczy Microsoftu była dorabiana cała reszta: pudełka, dyski, naklejki itd. I za to ich zatrzymano. Tutaj jest więcej informacji o wyroku, a wcześniej zatrzymaniu.
KOD: ZAZNACZ CAŁYMusisz się zalogować lub zarejestrować, aby zobaczyć zakodowaną treść!
Z powyższego zacytuję Microsoft
w sprawie o handel - jak ujął to Microsoft w swojej informacji - "nadużytymi" kluczami w Internecie

Podane źródła kluczy nie tłumaczą obecnej sprzedaży kluczy Volume_MAK. Klucze MSDN oraz Dreamspark są typu RETAIL. Zapewne Bizspark też.


Drugim źródłem wycieków są fabryki laptopów. Producent komputerów używa tam własnego klucza centralnego do aktywacji systemu, ale na dysku zapisuje również klucz dedykowany danemu komputerowi, który przydaje się np. w procesie reinstalacji. Jego wydobywaniem zajmują się nieuczciwi pracownicy azjatyckich fabryk, którzy w ten sposób zyskują dodatkowe źródło dochodów. Inaczej wygląda to w sklepach komputerowych czy hurtowaniach, które sprzedają laptopy z wgranymi kluczami. Tam pracownicy wyjmują komputery i ręcznie spisują klucze.
Też nie. Pomińmy, że powyższy opis nie jest adekwatny do Windows 10. Upraszczając, klucze zaszyte w BIOS-ie są typu OEM_DM.


Jej kupno po tak "okazyjnej cenie"zgodnie z polskim prawem może stanowić paserstwo. Grozi za nie kara nawet do dwóch lat pozbawienia wolności, a odpowiedzialność można ponieść nawet za działanie nieumyślne. Dlatego przy każdym zakupie oprogramowania należy sobie zadać pytanie "czy jesteśmy pewni, że pochodzi ono z legalnego źródła?".
I tutaj sie wyłączyłam, bo
  1. paserem to byłby nie kupujący, a sprzedający portalu
  2. chyba, ze sprzedający na portalu to byłby ten co kradł = wątpliwe
  3. ale i tak jest paragraf za pomoc w paserstwie...
  4. z tym, że jak powyżej zacytowałam MS, klucze nie były kradzione, a nadużyto porozumienia licencyjnego z MS

Tak więc wydaje mi się, że najbardziej prawdopodobne jest to co napisałam wcześniej: hurtowa odsprzedaż. Jeśli ktoś wie, to z chęcią się dowiem.


A.

P.S.
Moja teoria jest taka, że MS bardzo zależy na tym aby jak najwięcej użytkowników jak najszybciej przeszło na Windows 10. Dlatego MS nie eliminuje tzw. publicznych serwerów KMS. A może i jest inspiracją tanich kluczy, wychodząc z założenia, iż cel uświęca środki...
andyxx
Avatar

Dołączył: 15 maj 2019

Posty: 46

Pochwały: 9

Trudno być w 100% pewnym skąd są klucze. Najmniej prawdopodobne według mnie, że z odzysku czyli hurtowej odsprzedaży
Zgodnie z prawami rynku nie sprzedaje się rzeczy za 5% jej wartości na rynku... profesjonalna firma wygenerowała by certyfikat potwierdzający legalność pochodzenia i sprzedawała za powiedzmy 60% może 50% ceny podstawowej i sprzedając je biznesowi.

Sam byłem kiedyś administratorem licencji MOLP dla firmy edukacyjnej. Klucze na systemy Windows były dostępne po 100 szt. dla każdej wersji Home i Pro oddzielnie, gdy się kończył to generowało się kolejną 100 )
Ten sam rodzaj licencji jest na wielu uczelniach.
abonentka
Avatar

Dołączył: 16 sie 2019

Posty: 914

Pochwały: 170

Diamenty: 9

RE: Odsprzedaż używanego oprogramowania
andyxx pisze:
Trudno być w 100% pewnym skąd są klucze. Najmniej prawdopodobne według mnie, że z odzysku czyli hurtowej odsprzedaży
Zgodnie z prawami rynku nie sprzedaje się rzeczy za 5% jej wartości na rynku... profesjonalna firma wygenerowała by certyfikat potwierdzający legalność pochodzenia i sprzedawała za powiedzmy 60% może 50% ceny podstawowej i sprzedając je biznesowi.

Sam byłem kiedyś administratorem licencji MOLP dla firmy edukacyjnej. Klucze na systemy Windows były dostępne po 100 szt. dla każdej wersji Home i Pro oddzielnie, gdy się kończył to generowało się kolejną 100 )
Ten sam rodzaj licencji jest na wielu uczelniach.
Nie sprzedaje się takich kluczy biznesom, bo o ile ich używanie nie narusza porządku prawnego (ach jak pięknie ten zwrot tutaj pasuje ) panującego w UE, to MS pokaże palcem na EULA oraz odmówi wsparcia i/lub sprzedaży innego oprogramowania. Polski klient indywidualny nie ma zwyczaju telefonować do Microsoftu, ale klientom biznesowym się to zdarza. A już na pewno firmy kupują inne produkty MS.


Na aukcjach brak jest licencji Home (jak również Pro for Workstations), co eliminuje potencjalne źródła kluczy.


A.
andyxx
Avatar

Dołączył: 15 maj 2019

Posty: 46

Pochwały: 9

Ok niezłe argumenty ale są też klucze do Office 2019, który jest w miarę od niedawna... co wyklucza wersję z odsprzedażą z legalnych źródeł
W sumie po co Home jak ma się klucze od wersji Professional.
Można się zastanawiać czemu MS nie reaguje na jawną sprzedaż kluczy po zaniżonych cenach, z drugiej strony mamy dość szeroką tradycję niestety by "nie płacić" jeśli tak można.... więc legalny soft nie jest ważny do zakupu. Przy pirackich wersjach nie mamy ŻADNEJ pewności czy w środku nie ma uśpionego kodu, który się kiedyś zaktywuje... raczej wyzwana jest zasada "może nie"

Moje doświadczenia z serwisem Microsoftu są zgodne z dowcipami o tym krążącymi... zero konstruktywnej pomocy poza przygotowanymi procedurami ... więc w sumie po co korzystać

abonentka
Avatar

Dołączył: 16 sie 2019

Posty: 914

Pochwały: 170

Diamenty: 9

RE: Odsprzedaż używanego oprogramowania
andyxx pisze:
Ok niezłe argumenty ale są też klucze do Office 2019, który jest w miarę od niedawna... co wyklucza wersję z odsprzedażą z legalnych źródeł
W sumie po co Home jak ma się klucze od wersji Professional.
Można się zastanawiać czemu MS nie reaguje na jawną sprzedaż kluczy po zaniżonych cenach, z drugiej strony mamy dość szeroką tradycję niestety by "nie płacić" jeśli tak można.... więc legalny soft nie jest ważny do zakupu. Przy pirackich wersjach nie mamy ŻADNEJ pewności czy w środku nie ma uśpionego kodu, który się kiedyś zaktywuje... raczej wyzwana jest zasada "może nie"

Moje doświadczenia z serwisem Microsoftu są zgodne z dowcipami o tym krążącymi... zero konstruktywnej pomocy poza przygotowanymi procedurami ... więc w sumie po co korzystać

Moje komentarze odnoszą się tylko do kluczy Windows 10.

Tak właśnie dlatego, że nigdy nie wiadomo co wersja nieoryginalna zawiera, sugeruję kupno klucza. Mimo iż ostatnio podrożały i jest to wydatek rzędu 8-10 złotych.

A za całe wytłumaczenie mam teorię o polityce MS, którą opisałam powyżej.


A.

Time: 0,0207s  |  Queries: 8  |  Memory Usage: 1.07 MiB